| Serwis dla firm | Notowania | Narzędzia | Raporty i analizy | Akademia |

| O Nas | Produkty | Nowości | Forum | Czat | Kontakt | Logowanie |
| USD/PLN | 3,0493 | |
| EUR/PLN | 3,9244 | |
| EUR/GBP | 0,8358 | |
| EUR/CHF | 1,2993 | |
| USD/CAD | 1,0349 | |
| AUD/USD | 0,9167 | |
| EUR/USD | 1,2869 | |
| GBP/USD | 1,5395 | |
| USD/CHF | 1,0095 | |
| USD/JPY | 84,12 |
Opcje barierowe – problem wielu firm i spółek giełdowych w Polsce
Struktury opcyjne oparte na opcjach barierowych były bardzo popularne i chętnie kupowane przez eksporterów jeszcze kilka miesięcy temu. Były tak popularne, że uznawane były przez niektórych jak narkotyk – raz spróbujesz i już nie przestaniesz. Prawdą jest jednak to, że struktury te nie do końca zabezpieczały eksporterów przed spadkiem kursu. Struktury te masowo oferowane przez banki eksporterom w samym swoim założeniu nie są strukturami zabezpieczającymi kurs sprzedaży – są to transakcje spekulacyjne, niewłaściwie więc zastosowane mogą i teraz doprowadzają do potężnych kłopotów tych, którzy kupując je w czasie gdy złoty był bardzo mocny, obecnie realizują na nich spore straty.
Transakcja ta polega na równoczesnej sprzedaży i zakupie opcji call i opcji put po tym samym kursie, który był kursem wyższym od rynkowego. Transakcje te są zerokosztowe, żeby więc sfinansować zakup opcji put po kursie wyższym niż w momencie zawierania transakcji należy sprzedać opcje call o nominale dwu lub trzy krotnie wyższym niż nominał opcji put. Często jednak chcąc zagwarantować sobie kurs sprzedaży walut obcych na dużo wyższym poziomie i na długi okres – wystawionych opcji call było dużo więcej. Transakcje, o których mowa zawierane były bardzo często na okresy bardzo długie – 1 rok lub nawet kilka lat. W przypadku poruszania się par złotówkowych (szczególnie pary EUR/PLN) w trendzie spadkowym zagrożenie stratami praktycznie nie występowało. W przypadku jednak odwrócenia trendu na EUR/PLN i dalszych silnych wzrostów tej pary wystawione opcje call na nominały dużo większe niż kupowana opcja put zaczęły generować poważne straty, zagrażające nawet bieżącej płynności firm.
Obecnie każde rozliczenie takich struktur, (a rozliczeń w miesiącu może być więcej niż jedna) powoduje, że eksporter z tytułu wystawionych opcji zmuszony jest do sprzedaży walut obcych po dużo niższym poziomie i o zwiększonym nominale. W stosunku do dzisiejszych poziomów eksporterzy są więc narażeni na poważne problemy – muszą bowiem pokryć straty pomiędzy poziomem sprzedaży opcji call, a bieżącym rynkowym kursem. Straty wśród niektórych klientów, znane chociażby z prasy, sięgają wielu dziesiątek milionów złotych.
Dodatkowo klienci zawierając takie transakcje na długie okresy z licznymi comiesięcznymi płatnościami wykorzystywali potężne limity kredytowe lub musieli złożyć w banku odpowiednio duże zabezpieczenie. W przypadku tych transakcji samo ich zamknięcie nawet w następnym dniu było praktycznie już niemożliwe gdyż wiązało się z poniesieniem sporej straty.
Wysokie straty z tytułu opisanej powyżej struktury opcyjnej powodują, że klienci banków w najbliższym czasie nie będą skłonni zabezpieczać kursu sprzedaży czy zakupu walut obcych poprzez struktury, których sami nie są w stanie zrozumieć, przeliczyć, a tym bardziej z nich wcześniej wyjść bez dotkliwych kosztów. Prawdopodobnie więc zwrócą się ponownie w kierunku prostych transakcji forward lub będą zabezpieczać kurs wymiany tylko poprzez proste struktury oparte na opcjach vaniliowych, np. korytarze zerokosztowe co wydaje się jak najbardziej słuszne.
Prosty przykład opisanej powyżej struktury opcyjnej
Cofnijmy się w czasie – mamy kurs rynkowy EUR/PLN 3,50 – znajdujemy się w trendzie spadkowym, nic nie wskazuje na to, że trend ten może w najbliższym czasie się zmienić. Eksporter zawiera z bankiem strukturę opcyjną zwaną w niektórych bankach „trigger forward”. Eksporter chcąc zabezpieczyć sobie kurs sprzedaży euro po znacznie wyższym poziomie niż bieżący kurs rynkowy kupuje szereg opcji put na termin 1 roku lub kilku lat. Opcje te mogą być realizowane raz w miesiącu lub kilkakrotnie w zależności od potrzeb klienta. Kurs wykonania opcji put ustalany zostaje na poziomie 3,60 w każdym miesiącu. W celu sfinansowania tej transakcji eksporter sprzedaje (czyli wystawia) opcje call o nominale kilkakrotnie wyższym. Dodatkowo, żeby transakcja ta była tańsza struktura ta posiadała barierę wyłączającą (dezaktywującą strukturę) na poziomie 3,45. W momencie zawierania powyższej transakcji klient otrzymuje na datę waluty spot środki – w tym przypadku załóżmy 100 tys. PLN co jeszcze bardziej kusi eksportera do zawarcia tej transakcji.
W przypadku spadku kursu poniżej poziomu 3,45 transakcja zostanie rozwiązana (wówczas eksporter taki traci zabezpieczenie) ale zatrzyma otrzymaną od Banku premię w wysokości 100 tys. PLN. Gdy kurs EUR/PLN w momencie rozliczania kolejnej opcji znajdować się będzie pomiędzy poziomem 3,45, a 3,60 eksporter sprzedawał będzie euro po cenie 3,60. Gdy jednak trend na EUR/PLN zmieni się, a tak się latem stało i doszedł do poziomu 4,0 klient zmuszony jest w tym momencie sprzedawać dalej euro przy poziomie 3,60 jednak o wielokrotnie większym nominale, co jest konsekwencją wystawienia przez klienta opcji call będących składnikiem tej struktury. Waśnie te wielokrotnie większe od bieżących przepływów klienta nominały wystawionych opcji Call, powodują dotkliwe straty dla firm i mogą poważnie zachwiać ich płynnością finansową.
Jacek Smolski
Zespół Analiz EFIX Polska