O Nas Produkty Nowości Forum Czat Kontakt Logowanie

Najlepsze okazje inwestycyjne w styczniu 2010

Ikona

Pierwszy miesiąc nowego roku przyniósł wyraźną korektę na wszystkich rynkach, z zachowaniem dotychczasowych zależności (wzrost wartości dolara, spadki na giełdach akcyjnych i towarowych). O kilka procent spadły najważniejsze światowe indeksy, wyraźne spadki oglądaliśmy także na rynku towarowym. Osłabiało się euro, zyskiwał dolar. Czy to początek większej średnioterminowej korekty ubiegłorocznych wzrostów?

Spośród światowych indeksów najmocniej zniżkował amerykański NASDAQ100 (-6,4%). W ślad za nim podążały główne europejskie indeksy: niemiecki DAX spadał o 5,9%, francuski CAC o 5%, natomiast brytyjski FTSE100 o 4,1%. Z kolei indeks szerokiego rynku amerykańskiego S&P500 stracił 3,7%, a najważniejszy azjatycki indeks Nikkei225 zniżkował o 3,3%. Bardzo ciekawym zjawiskiem jest fakt, że przy tak pesymistycznych nastrojach na światowych parkietach, odmiennie zachowywały się giełdy tzw. rynków wschodzących. Czeski PX50 zyskał w styczniu 5,3%, węgierski BUX 2,8%, a nasz rodzimy WIG20 – chociaż stracił – to jednak niewiele w porównaniu do najważniejszych światowych indeksów (-0,25%).

W ślad za spadkami na rynkach akcyjnych podążyły ceny głównych surowców. Najmocniej w styczniu spadła ropa typu Brent (-8,9%), miedź (-8,9%) oraz ropa typu WTI (-8,7%). Metale szlachetne także poddały się nastrojom na rynku, ale spadki były nieco mniejsze. Srebro spadało o 3,8%, natomiast złoto o 1,5%. Jako ciekawostkę można wspomnieć o cenach kontraktów na cukier, które po raz kolejny wyraźnie zwyżkowały (11,12%).

Na rynku forex miesiąc styczeń upłynął pod znakiem znacznej aprecjacji japońskiego jena, a także silnej przeceny euro. Efekt mógł być tylko jeden – para EURJPY zniżkowała najbardziej (-6,1%). Do japońskiej waluty wyraźnie traciły także: frank szwajcarski (-5,3%), dolar kanadyjski (-4,6%) czy funt brytyjski (-4 %).

INDEKSY

obrazek

obrazek

Amerykański NASDAQ100 to lider styczniowych spadków. Powodów takiego obrotu sprawy należy upatrywać nie w danych makro, które napływały z amerykańskiej gospodarki (zazwyczaj były to optymistyczne odczyty), ale w nastrojach jakie zapanowały na światowych parkietach. Trzeba przyznać, że korekta zeszłorocznych wzrostów była długo wyczekiwana i wydaje się, że ruchy, które obecnie oglądamy, to dopiero początek głębszych zmian na rynku. Pierwsze sygnały pogorszenia nastrojów wśród inwestorów mogliśmy oglądać już w grudniu ubiegłego roku, kiedy to nastąpiło znaczne umocnienie amerykańskiego dolara. Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, reakcja na rynkach akcyjnych przyszła mniej więcej z miesięcznym opóźnieniem (zachowanie ujemnej korelacji między dolarem a giełdami).

Z technicznego punktu widzenia sytuacja na omawianym indeksie jest wyjątkowo jasna i klarowna. Pojawiło się kilka przesłanek dających jednoznaczny prospadkowy sygnał. Notowania NASDAQ100 zaczęły się odwracać po dotarciu do bliższej długoterminowej ekspansji DiNapolego, patrząc od dna w 2002 roku ze szczytem w roku 2007. Analiza cykli wskazuje, że dna aktualnego średnioterminowego cyklu możemy się spodziewać w połowie bieżącego roku. Na danych tygodniowych mogliśmy obserwować modelową formację objęcia bessy, a na danych dziennych wyraźną dywergencję między wykresem omawianego indeksu, a wskaźnikiem RSI. Aktualnie wykres notowań NASDAQ100 dotarł do średnioterminowej linii trendu wzrostowego (poziom 1750 pkt.) poprowadzoną po minimach od lipca ubiegłego roku, a na rynku możemy obserwować krótkoterminowe wyprzedanie. Taki obrót sprawy może sugerować małą wzrostową korektę obecnej fali spadkowej w najbliższych dniach, ale cel pozostaje jasny. Kontynuacja spadków powinna zepchnąć kurs indeksu do strefy od 1360 do 1460 pkt. Na tych poziomach zbiegają się kluczowe zniesienia fali wzrostowej z ubiegłego roku, istotne minima z maja i lipca 2009, a także długoterminowa linia trendu spadkowego poprowadzona od szczytu z 2008 roku.

TOWARY

obrazek

Wzrost wartości dolara w oczywisty sposób przełożył się na spadki na rynku surowcowym. Najmocniej spadała w zeszłym miesiąc ropa typu Brent. Prospadkowe sygnały płynęły także z analizy narzędzi technicznych. Oglądaliśmy wyraźną dywergencję na wskaźnikach (RSI), wykres dotarł do 38% zniesienia całej „kryzysowej” fali spadkowej, a na wykresie danych tygodniowych (podobnie jak na wykresach wielu indeksów) mogliśmy oglądać formację objęcia bessy. Po blisko 9% spadku dotarliśmy do kluczowego momentu. Wykres znajduje się przy dolnym ograniczeniu średnioterminowego kanału wzrostowego, a wskaźniki pokazują krótkoterminowe wyprzedanie. Najbliższe dni powinny przynieść rozstrzygnięcie. W mojej opinii bardziej prawdopodobny jest scenariusz prospadkowy, ale wcześniej musi nastąpić przebicie wspomnianego dolnego ograniczenia średnioterminowej konsolidacji (aktualnie to poziom 71$ za baryłkę). Potencjalny zasięg ruchu po wybiciu to strefa od 55$ do 60$.

FOREX

obrazek

Osłabienie euro oraz znaczna aprecjacja japońskiego jena sprawiły, że najsilniejszy ruch w poprzednim miesiącu oglądaliśmy właśnie na parze EURJPY. Niekorzystne dane napływające z Kraju Kwitnącej Wiśni (produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna) tradycyjnie pociągnęły za sobą spadki na tamtejszej giełdzie. Jednak złe nastroje na parkietach, to często sygnał dla inwestorów do zakupu jena. Nie inaczej było tym razem.

Techniczny obraz pary EURJPY jest mocno skomplikowany. Patrząc na strukturę ruchów możemy wywnioskować, że po tak dynamicznych spadkach czeka nas fala umocnienia euro względem jena. Pierwszą strefą z której może nastąpić wspomniane odbicie to poziom 125,00, natomiast jeszcze silniejsza strefa wsparć znajduje się nieco poniżej (od 117 do 121). Prowzrostowe sygnały daje także fakt, że rynek ten jest już mocno wyprzedany. Potencjalny zasięg wzrostów na tej parze sięga strefy rozciągającej się od 137 do 141, której geneza została przedstawiona na wykresie.

Dawid Jacek
EFIX POLSKA
dj@efixpolska.com

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu www.efixpolska.com do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią "rekomendacji" lub "doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. W szczególności zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać po prostu pisząc na adres info@efixpolska.com

Komentarze

ten dokument nie ma jeszcze komentarzy